Żegluga to drugi sonet należący do tzw. trylogii morskiej. Są to trzy wiersze ( Cisza morska, Żegluga, Burza ) należące do cyklu Sonetów krymskich , wyodrębnione ze względu na tematykę marynistyczną.

Omawiany sonet nawiązuje do poprzedniego – Ciszy morskiej Świadczą o tym już pierwsze słowa wiersza:

Szum większy, gęściej morskie snują się straszydła


Użycie przymiotnika i przysłówka w stopniu wyższym oznacza odnoszenie się do czegoś powiedzianego wcześniej, porównywanie zjawisk. Użycie takiej formy gramatycznej spaja tematycznie Żeglugę z Ciszą morską.


Cała pierwsza strofa opisuje przechodzenie od stanu ciszy i spokoju do walki z żywiołem. Poprzez nagromadzenie czasowników: snują, wbiegł, gotujcie się, rozciągnął, zawisł – poeta kreuje wrażenie ruchu, dynamiki. Jednocześnie obraz sieci i sideł nasuwa skojarzenia z zamknięciem, uwięzieniem, a także poczuciem zagrożenia:

Majtek wbiegł na drabinę: gotujcie się, dzieci!
Wbiegł, rozciągnął się, zawisł w niewidzialnej sieci,
Jak pająk czatujący na skinienie sidła.


Majtek okrętowy zostaje porównany do pająka czyhającego w sieci na zdobycz. Metafora pajęczyny podkreśla, że w świecie przyrody w bezruchu i pozornym spokoju kryje się niebezpieczeństwo. Pająk tkwi w swojej sieci nieruchomy, jednak w każdej chwili jest gotowy do ataku. Użyte przez poetę porównanie nie oznacza, że dostrzega on jakieś niebezpieczeństwo w zachowaniu chłopca okrętowego. Zastosowana metaforyka pokazuje raczej, jak działa wyobraźnia podmiotu lirycznego w chwili zagrożenia. Strach przed żywiołem sprawia, że wędrowiec nawet w zwyczajnych, niegroźnych sytuacjach widzi podobieństwo do groźnego świata przyrody.

Kolejna strofa Żeglugi stanowi rozbudowane porównanie okrętu do zrywającego się z uwięzi konia:

Wznosi kark, zdeptał fale i skroś nieba leci


Obraz ten przywodzi na myśl walkę między cywilizacją a naturą. Oto okręt, wytwór człowieka, wyrywa się spod jego kontroli. Zostaje utożsamiony z koniem, elementem natury. Koń z jednej strony symbolizuje naturę udomowioną, opanowaną przez człowieka, z drugiej zaś kojarzy się z dzikością, pędem, wolnością. W dodatku koń ten skroś nieba leci, co kojarzy się z pegazem – symbolem natchnienia poetyckiego.

strona:   - 1 -  - 2 - 
  Dowiedz się więcej
1  Burza - analiza i interpretacja
2  Cisza morska - analiza i interpretacja
3  Niepewność - analiza i interpretacja



Komentarze
artykuł / utwór: Żegluga - analiza i interpretacja


  • Jeśli ktoś zna jakiegoś żeglarza to wie dobrze, że to nie żadna walka z żywiołem, że ten cały wiatr tylko go bawi :) Jeśli pająk w pajęczynie to raczej bawiący się z pogodą i CZYHAJĄCY na wiatr. Również podmiot liryczny to nie obserwator majtka ale sam majtek-tak to już jest w sonetach. Sorka, ale po przeczytaniu tego można dojść do wniosku że to opowiada o jakiejś straszliwej walce z żywiołem, a nie emocjach spowodowanych dobrym, mocnym wiatrem ;)
    Uczeń ()

  • Właśnie podmiot liryczny (wyalienowany pielgrzym) nie ma poczucia wspólnoty z innymi. Inaczej przeżywa niż inni pasażerowie. Dla podmiotu lirycznego burza morska jest fascynującym zjawiskiem i pobudza jego poetycką wyobraźnie. Natomiast nigdzie nie jest napisane, że reszta przeżywa to samo. Sądząc po sonecie "Burza"- a cały tryptyk jest ze sobą powiązany chronologicznie, to pasażerowie boją się, a pielgrzym albo czuje się wolny, oswobodzony, by zaraz popaść w nastrój melancholii w następnym sonecie. Ale na pewno podmiot nawet nie chce przynależeć do tej zbiorowości.
    Anonim ()

  • "Mimowolny krzyk łączę z wesołym orszakiem" Czy nikt nie zwrócił uwagi na ten wers?? zauważcie że podmiot liryczny mimo strachu (krzyku) jest zadowolony z tego że przeżywa sztorm (są dwie możliwości- lubi adrenalinę lub wcześniej nazwany przez majtka dzieckiem-żółtodziobem przeżywa swój pierwszy sztorm) a może nie koniecznie chodzi o sztorm? Może Mickiewicz chce nam pokazać coś innego? Coś czego nie mógł pokazać w prost? Ale w tym wersie jasno mówi że mimo strachu robi coś z zadowoleniem. O czym mówie? Mianowicie mam na myśli Powstańców którzy mimo tego że wiedzieli że idą na śmierć cieszyli się z tego że mogą walczyć za ojczyznę.
    M.Wrzosek (mwrzosiu {at} o2.pl)

  • a na to potrzebne tyle filozofii że nie każdy się musi zniżać do poziomu 3 gimnazjum, a Ty sobie możesz to przerobić po swojemu żeby wystarczało Twoim niskim wymaganiom :P
    cx ()

  • Bardzo dobra praca,koniec wcale nie jest oderwany od eseju wdl mnie ;|.Fakt że możnaby dodac jakieś bardzije wprowadzające zdanie przed zdaniem kończącym ale jest ok;)
    tyska ()

  • a mozna by tak bardziej po szkolnemu?...na co komu tyle filozofii?!...bedac w III gim to chyba jasne ze nauczycie stwierdzi ze w zyciu bym czegos takiego nie napisal
    ja ()

  • muszę przyznać,że ciekawie:)właśnie wróciłam z angielskiego i straciłam moc intrpretacyjną wyobraźni zatem mała pomoc była jak najbardziej wskazana pozdrawiam
    Aga (Aga.Kluczek {at} vp.pl)

  • hmm..za to moja polonistka sama mówila o pegazie:) analiza b.dobra
    Niobe ()

  • Esej bardzo ciekawy. Bardzo przydał mi się na lekcję. Koniec faktycznie nie pasuje i należałoby go zmienić. Ale ogólnie jest ok.
    beti ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: