锘匡豢 DO***. NA ALPACH W SPL蹽EN 1829 - analiza i interpretacja - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
J. Przybo艣 twierdzi, 偶e wiersz
Na Alpach w Spl眉gen nie ma sobie r贸wnego w艣r贸d liryk贸w Mickiewicza
. Utw贸r ten powsta艂 w 1829 r., kiedy to Mickiewicz odby艂 wycieczk臋 w Alpy w towarzystwie poety Antoniego Ody艅ca. W jej trakcie przeje偶d偶a艂 w艂a艣nie przez prze艂臋cz w Spl眉gen znajduj膮c膮 si臋 na pograniczu szwajcarsko-w艂oskim. Adresatk臋 wiersza kojarzy si臋 oczywi艣cie z Mari膮 z Wereszczak贸w Puttkamerow膮, m艂odzie艅cz膮 mi艂o艣ci膮 poety.

Rozpadaj膮cy si臋 na dwie cz臋艣ci utw贸r m贸wi o t臋sknocie za kobiet膮, kt贸ra pozosta艂a daleko w kraju rodzinnym bohatera. Jego dramat uczuciowy rozgrywa si臋 na tle alpejskiego krajobrazu. Pojawiaj膮 si臋 elementy g贸rskiego pejza偶u, takie, jak: „lodowiska”, „szum alpejskiej kaskady”. G贸ry okre艣la si臋 jako „podniebne”, podkre艣laj膮c w ten spos贸b ich wielko艣膰, tak膮 sam膮 funkcj臋 pe艂ni obraz bohatera „nikn膮cego w chmurach”. M贸wi si臋 r贸wnie偶 o trudach takiej wysokog贸rskiej w臋dr贸wki, otch艂aniach, w kt贸re 艂atwo spa艣膰 i nieuniknionym zm臋czeniu.
Wstrzymuj膮c krok, wiecznymi utrudzony lody,
I oczy przecieraj膮c z lej膮cej si臋 wody
, bohater idzie na prz贸d. Krajobraz, kt贸ry ma wok贸艂 siebie musi by膰 niezwykle pi臋kny, zapieraj膮cy dech w piersiach, on jednak nie potrafi si臋 nim cieszy膰, jego my艣li ow艂adni臋te s膮 t臋sknot膮 za ukochan膮. Tote偶 nieustannie – jak m贸wi –
Szukam p贸艂nocnej gwiazdy na zamglonym niebie,
Szukam Litwy i domku twojego, i ciebie


Pomimo tego, 偶e wyjecha艂 daleko, ci膮gle czuje si臋 zwi膮zany z kobiet膮, kt贸r膮 przecie偶 dwukrotnie a偶 nazywa „niewdzi臋czn膮”. Wiersz rozpoczyna si臋 stwierdzeniem:
Nigdy, wi臋c nigdy z tob膮 rozsta膰 si臋 nie mog臋!
Wed艂ug Cz. Zgorzelskiego wypowied藕 ta brzmi tak
Jakby to by艂 dalszy ci膮g rozpocz臋tej przed chwil膮 rozmowy, w kt贸rej sp贸jnik „wi臋c” nawi膮zuje do jakich艣 pomini臋tych, wcze艣niejszych cz艂on贸w wypowiedzi
. Mo偶na sobie wyobrazi膰, 偶e 贸w „dialog” z ukochan膮 trwa nieustannie, skoro bohater jest niemal op臋tany my艣l膮 o niewdzi臋cznej kochance:
Morzem p艂yniesz i l膮dem idziesz za mn膮 w drog臋,
Na lodowiskach widz臋 b艂yszcz膮ce twe 艣lady
I g艂os tw贸j s艂ysz臋 w szumie alpejskiej kaskady […]


Jego t臋sknota jest tak silna, 偶e zdaje mu si臋 nawet, 偶e za chwil臋 zobaczy j膮 gdzie艣 za swoimi plecami. Pragnie tego, a jednocze艣nie boi si臋. Wyznanie jego w tym momencie jest bardzo ekspresyjne:
I w艂osy mi si臋 je偶膮, kiedy si臋 ogl膮dam,
I posta膰 twoj臋 widzie膰 l臋kam si臋 i 偶膮dam
.

Zastanawia si臋, jak wygl膮da teraz jej 偶ycie, 偶ycie kobiety, kt贸r膮
[…]poddani
Niewolnicze schylaj膮c karki, zowi膮 Pani
. Chcia艂by wiedzie膰, czy to 偶ycie, kt贸re wybra艂a uczyni艂o j膮 szcz臋艣liw膮. By膰 mo偶e teraz, kiedy on, biedny w臋drowiec, rozpacza, ona w艂a艣nie jest „kr贸low膮 biesiady” i „w ta艅cu rej prowadzi weso艂ej gromady”, a mo偶e nawet bawi si臋 nowymi mi艂ostkami albo wr臋cz publicznie wy艣miewa jego wzgardzone uczucie. Zarzuca jej, 偶e wybra艂a 偶ycie pe艂ne przyjemno艣ci:
呕e ci臋 rozkosz usypia i weso艂o艣膰 budzi,
I 偶e ci臋 nawet 偶adna pami膮tka nie nudzi
. Chyba jednak nie wierzy, 偶e to wszystko mog艂o da膰 jej szcz臋艣cie, zastanawia si臋 jeszcze:
Czy by艂aby艣 szcz臋艣liwsza, gdyby艣, moja mi艂a,
Wiernego ci wygna艅ca przygody dzieli艂a?
Na to pytanie bohater sam stara si臋 znale藕膰 odpowied藕. Z westchnieniem („Ach!”) wymienia wszystko to, co by艂by got贸w dla niej zrobi膰. Stara艂by si臋 uchroni膰 j膮 przed trudami wsp贸lnej g贸rskiej w臋dr贸wki, umila艂 czas 艣piewem, ogrzewa艂 zmarzni臋te d艂onie. W chwili odpoczynku w g贸rskiej chacie okry艂by j膮 w艂asnym p艂aszczem i u偶yczy艂 ramienia, na kt贸rym mog艂aby wesprze膰 zm臋czon膮 g艂ow臋.

Wyra藕nie wida膰 dwudzielno艣膰 tego utworu: najpierw bohater wydaje z siebie gniewny okrzyk, ma on charakter buntu, zniecierpliwienia tym, 偶e nie potrafi wyzwoli膰 si臋 od kobiety, kt贸ra odrzuci艂a jego uczucie, z czasem jego skarga jednak cichnie, 艂agodnieje, aby w zako艅czeniu sta膰 si臋 tylko westchnieniem, marzeniem kochaj膮cego, kt贸re nigdy si臋 nie spe艂ni. Po patetycznym pocz膮tku to ciche, wr臋cz tkliwe zako艅czenie porusza do g艂臋bi. J. Przybo艣 twierdzi, 偶e s艂owa te
[…] brzmi膮 w ciszy niespe艂nienia – mocniej ni偶 najg艂o艣niejszy krzyk rozpaczy
. Pocz膮tkowe zdanie wykrzyknikowe oraz p贸藕niejsze oskar偶enia: „niewdzi臋czna!” przechodz膮 w ciche wyznanie. Spok贸j tego utworu podkre艣la budowa trzynastozg艂oskowca i wyst臋puj膮ce w ca艂ym utworze rymy parzyste.

Warto przytoczy膰 na koniec opini臋 poety J. Przybosia urzeczonego pi臋knem tego wiersza:
My艣l臋, 偶e jest to jeden z najmocniejszych liryk贸w, jakie Mickiewicz napisa艂. […] W liryku alpejskim nic z deklamacji, nic z teatralnego przebrania; nie ma w nim ozdobnych por贸wna艅. Ani jednego por贸wnania, ani jednej personifikacji. To wiersz nagi, bez przybrania, wiersz-wyznanie, w kt贸rym ka偶de s艂owo jest wa偶ne, obci膮偶one prawd膮 uczuciowego faktu, jak najpro艣ciej i jak najkr贸cej wyra偶onego. […] S膮dz臋, 偶e dopiero w tym erotyku, a nie w przestylizowanych Sonetach krymskich, osi膮gn膮艂 Mickiewicz najwy偶sz膮 poezj臋 g贸r. W nim te偶, a nie w rozlewnych tyradach Gustawa, wyzna艂 kochanek Puttkamerowej prawd臋, dwuznaczn膮 i wstydliw膮 prawd臋 ich mi艂o艣ci
.


Polecasz ten artyku艂?TAK NIEUdost臋pnij


  Dowiedz si臋 wi臋cej
1  Obraz romantycznej mi艂o艣ci w wierszu Do M***
2  Sonety odeskie - wiadomo艣ci wst臋pne
3  Pielgrzym bohaterem Sonet贸w krymskich



Komentarze: DO***. NA ALPACH W SPL蹽EN 1829 - analiza i interpretacja

Dodaj komentarz (komentarz mo偶e pojawi膰 si臋 w serwisie z op贸藕nieniem)
Imi臋:
Komentarz:
 





Streszczenia ksi膮偶ek
Tagi: